Zimowanie bonsai – dołowanie w gruncie


O zimowanie bonsai w inspekcie pisałem tutaj. Przyjrzyjmy się również innej metodzie zimowanie bonsai. Dla niektórych drzewek może być ona bezpieczniejsza niż zimowanie w inspekcie.

Zimowanie bonsai przez ich dołowanie, czyli zakopanie w gruncie ma kilka zalet w stosunku do zimowania w inspekcie.

Dla drzew chyba najgroźniejsze są wahania temperatury na przedwiośniu i na wiosnę. Gdy drzewko zaczyna już rosnąć, wytwarzać pąki i przyjdzie przymrozek, bardzo ryzykujemy ich utratę. A proces ten szybciej może zajść u drzewek, które trzymamy w inspekcie, który z zasady szybciej się nagrzewa na słońcu i którego temperaturę wewnątrz trzeba regulować poprzez wietrzenie i otwieranie.

Dlatego pod tym względem dołowanie bonsai jest bardziej bezpieczne, gdyż drzewko budzi się do życia tak jak inne zewnętrzne drzewa, czyli z zasady później niż te w szklarniach czy inspektach. Ale dzięki temu zaczyna rosnąć z reguły wtedy, gdy przymrozki już nie stanowią dla niego zagrożenia.

Dla nas oznacza to jednak konieczność uzbrojenia się w cierpliwość, szczególnie gdy drzewka kolegów już wystartowały i oni zaczęli już na nich prace, a my jeszcze musimy czekać 🙂

Jak właściwie zimować drzewka bonsai w gruncie?

Dołowanie roślin, mimo iż wydaje się proste, wymaga również chwili zastanowienia i przemyślenia tego, gdzie i jak będziemy dołować rośliny.

Dołując drzewka wybieramy miejsce przede wszystkim osłonięte od wiatru, np. ścianą budynku, zimozielonym gęstym żywopłotem. Jeżeli nie mamy takiego idealnego miejsca, drzewko zabezpieczamy zimową agrowłókniną.

Jak głęboko kopać?

Najbezpieczniejszym sposobem jest poznanie głębokość zamarzania gruntu w naszej okolicy i umieszczenie na tej głębokości naszych drzewek.

Strefa 1 – 80 cm

Strefa 2 – 100 cm

Strefa 3 – 120 cm

Strefa 4 – 140 cm

Na taką głębokość powinniśmy wykopać dół w ziemi. Oczywiście wydaje się to dużo, jednakże z takimi głębokościami pracują firmy budowlane kładąc np. rury z wodą. Stąd też głębokość jest bardzo bezpieczna i zabezpieczy nam drzewka nawet w siarczyste mrozy.

Następnie wykopujemy w nim kilkucentymetrowy dołek w ziemi i wkładamy w niego doniczkę owiniętą szmatą. Dzięki temu na wiosnę, gdy będziemy drzewko wyjmować z gruntu doniczka i jego podłoże będą czyste.

Roślinę możemy położyć bezpośrednio na ziemię, ale możemy również wyłożyć dno dołka korą lub liśćmi, włożyć doniczkę, a następnie wolne przestrzenie wypełnić również takim materiałem tak do wysokości pierwszej gałązki.

Dodatkową zaletą dołowania w przypadku śnieżnej zimy, jest mniejsza konieczność sprawdzania podłoża w cieplejsze dni. Śnieg, który stopnieje po prostu podleje rośliny nieco. A gdy jest mróz to i tak nie podlewamy 🙂

Zdaję sobie sprawę oczywiście, że nie jest to niezbędne i większość bonsaistów z zachodniej Polski zostawia po prostu drzewka na zewnątrz nawet na półkach i drzewka mają się dobrze. Natomiast jeżeli chcemy mieć absolutną pewność, to powinniśmy kopać nieco głębiej.

Bonsai na balkonie? Zbuduj inspekt 🙂

Jeżeli nie masz ogrodu, może inspekt na balkonie będzie dla Ciebie lepszym rozwiązaniem?

Ja wprawdzie korzystam z gościnności tarasu rodziców, ale od biedy umieściłbym go i na moim mikrobalkonie 🙂

 

Dodaj komentarz