Moje bonsai umiera – ostatnia deska ratunku


Gdy drzewko bonsai praktycznie utraciło bryłę korzeniową (w wyniku przesuszenia, przelania czy działania szkodników), zgubiło wszystkie liście i wygląda na uschnięte, mamy jeszcze jedną szansę, aby odbudować system korzeniowy i je uratować. Na szczęście skuteczność tej metody jest zaskakująco wysoka. Więc nie ronimy łez, tylko do dzieła.

Przeczytaj również o alternatywnej metodzie ratowania przelanych drzewek przy pomoc środka Black Jack i wody utlenionej.

Sam pamiętam, jak kiedyś chwyciłem swojego ledwo żywego pieprzowca za pień, chcąc unieść drzewko z doniczką. Podnoszę, a tu doniczka zostaje na ziemi, a w ręku trzymam swoje bonsai praktycznie bez korzeni. Wtedy jeszcze nie znałem metody ratunku opisanej poniżej i niestety drzewko uschło do końca.A było to moje pierwsze ukształtowane drzewko bonsai, które przywiozłem z Wietnamu i od którego wszystko się zaczęło. Taka strata bolała masakrycznie, tym bardziej, że teraz wiem, że wynikała z błędnej pielęgnacji i do tego być może była jeszcze szansa ratunku…

Jeżeli zatem zdiagnozujesz, że zły stan drzewka wynika z praktycznie całkowitej utraty korzeni, masz jeszcze szansę na jego uratowanie, przesadzając roślinę do doniczki wypełnionej czystym mchem torfowca

Mech ten można kupić sklepach dla bonsaistów lub poszukać w centrach ogrodniczych podłoża dla storczyków (niektóre z oferowanych składają się w 100% z mchu torfowca). Czasem na opakowaniem znajdziemy anglojęzyczną nazwę sphagnum moss.

Zanim zastosujesz opisaną metodę, sprawdź jeszcze czy drzewko jest żywe, zdrapując korę i sprawdzając, czy jest pod nią zielone łyko. Jeżeli nawet gałęzie uschły, ale na pniu jest jeszcze żywe łyko, warto spróbować, choć oczywiście im później zastosujemy tę metodę, tym mniejsze szanse powodzenia.

Przesadzenie bonsai do podłoża z mchu torfowca

Mech torfowiec stosowany jest z dużym sukcesem do rozmnażania bonsai przez odkłady, wspierając bardzo efektywnie tworzenie zupełnie nowego systemu korzeniowego. Mech ten także jest stosowany do przygotowania drzewek yamadori do pobrania, gdy system korzeniowy jest słabo rozbudowany.

Mech torfowiec cechuje się bardzo dobrą zdolnością zatrzymywania wody, ma właściwości grzybobójcze oraz prawdopodobnie zawiera jakiś hormon, który wspiera tworzenie nowych korzeni przez drzewa.

Jeżeli mamy zatem drzewko, które doprowadziliśmy praktycznie do śmierci, możemy spróbować jeszcze je uratować, przesadzając je do czystego mchu torfowca.

Ratujemy bonsai – krok po kroku

  1. kupujemy mech torfowca
  2. wyjmujemy drzewko z doniczki
  3. możliwie dokładnie oczyszczamy bryłę korzeniową ze starego podłoża (ewentualnie wypłukujemy starą ziemię strumieniem wody – przeczytaj także o przesadzaniu bonsai)
  4. usuwamy czystymi nożyczkami zgniłe korzenie
  5. myjemy starą doniczkę lub też lepiej stosujemy głęboką plastikową doniczkę do kwiatów
  6. dla pewności zanurzamy oczyszczoną bryłę korzeniową w środku chemicznym, zwalczającym zidentyfikowanego wcześniej szkodnika i jego larwy / jaja, który pozbawił roślinę systemu korzeniowego
  7. Przycięte miejsca grubszych korzeni traktujemy ukorzeniaczem do sadzonek zdrewniałych lub innym preparatem zawierających auksyny
  8. otwory drenażowe zabezpieczamy standardowo siateczką
  9. mech torfowca zwilżamy przy pomocy zraszacza
  10. na dno doniczki wykładamy grubą warstwą mchu
  11. wkładamy drzewko i mocujemy je drutem do doniczki (drut przeciągamy przez otwory drenażowe)
  12. dosypujemy mech w wolne przestrzenie w doniczce i dociskamy palcami
  13. podlewamy drzewko i umieszczamy je w cieniu, chroniąc przed wysuszającym wiatrem

Ważne, aby mech utrzymywać stale w stanie wilgotnym. W tym celu jego wilgotność. Mech szybko nie wysycha, ale trzeba jego stan kontrolować.

Jeżeli procedurę przeprowadzamy na wiosnę lub latem, młode korzenie pojawią się dość szybko. Po około 4-6 tygodniach powinny wytworzyć się liczne korzenie i drzewko będzie powoli odzyskiwać wigor. Gdy tak się stanie, dosypujemy ewentualnie do doniczki właściwego podłoża, ale jeszcze nie przesadzamy, natomiast zaczynamy delikatnie nawozić.

Jeżeli natomiast musimy ratować drzewko w zimie, proces ten będzie trwał dłużej, jako że drzewko znajduje się w stanie spoczynku.

W najbezpieczniejszym wariancie odratowane drzewko przesadzamy do właściwego podłoża na kolejną wiosnę, pozwalając mu rosnąć w mchu przez cały sezon, tak aby wytworzyło bogaty system młodych korzonków.

Wspomaganie witaminowo-hormonalne

Warto również skorzystać z gotowych preparatów wspomagających rośliny w walce ze stresem, np. zanurzając bryłę korzeniową przed posadzeniem w Superthrive.

Jak unikać tego błędu ponownie?

Jeżeli tym razem udało się Tobie uratować drzewko, warto wiedzieć, co robić, aby w przyszłości nie popełnić takiego samego błędu.

Na początek polecałbym dokładnie przeczytać (wraz ze stronami, do których prowadzą linki w tych artykułach) te dwa wpisy i zabrać o lepszą pielęgnację bonsai w przyszłości:

Dodaj komentarz