Powrót wiąza z dalekiej podróży


Wiąz drobnolistny w tym roku miał cudowny przyrost, który niestety niestety całkowicie stracił w wyniku przesuszenia. Muszę przyznać, że w chorobie za mocno się nad sobą użalałem i zbyt rzadko zaglądałem do małych drzewek.

Tak więc cały przyrost poszedł do kosza, a drzewko trafiło co chłodniejszej lokalizacji, nieco większej doniczki z skałkową frakcą i od razu pod lampę. Dopiero po około 2 tygodniach pojawiły się pierwsze pąki. Uratowany!

Czeka to teraz zimowanie w temperaturze nieco powyżej zera, aby nie stracić nowych przyrostów.

W przyszłym roku wymienię mu podłoże i jedziemy dalej. Szkoda sezonu, bo było już tak dobrze, ale najważniejsze, że drzewko otrzepało się i jego historia trwa dalej.

 

 

Spodobał się Tobie ten post? Masz pytania lub chcesz uzupełnić wiedzę?

Śledzisz mojego bloga, podoba Ci się sposób przedstawienia wiedzy, ale chciałbyś ją pogłębić na indywidualnych warsztatach?

A może masz pytania, na które mógłbym odpowiedzieć na indywidualnych konsultacjach?

Zobacz, co dla Ciebie przygotowałem.

Otrzymuj powiadomienia o nowych postach

Zapisując się na listę, otrzymasz automatyczne powiadomienie o nowych postach, publikowanych przeze mnie na blogu.







Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.