Jałowiec, który miał być małym literatem, a został moyogi (jesień 2018)


Jałowiec, który do kolekcji dołączył wiosną tego roku, kupowałem z myślą o niewielkim literacie. Ostatecznie zakochałem się w delikatnej linii pnia i chcę zrobić z niego bardzo kobiece moyogi. 

Czysta gładka linia pnia pnia, delikatne gałęzie i przewiewna pustka między nimi. Taki klon wśród jałowców. Zobaczymy jak będzie, ale pierwsze formowanie za nami i powoli ruszamy w drogę.

Spodobał się Tobie ten post? Masz pytania lub chcesz uzupełnić wiedzę?

Śledzisz mojego bloga, podoba Ci się sposób przedstawienia wiedzy, ale chciałbyś ją pogłębić na indywidualnych warsztatach?

A może masz pytania, na które mógłbym odpowiedzieć na indywidualnych konsultacjach?

Zobacz, co dla Ciebie przygotowałem.

2 komentarze do “Jałowiec, który miał być małym literatem, a został moyogi (jesień 2018)”

  1. Bardzo ładny jałowiec! I faktycznie szkoda byłby go oskubać do bunjina, wg mnie dobra decyzja. A jak masz zamiar potraktować pierwszą po lewej gałąź? Nad nią robi się spora dziura, która trochę kłuje w oczy. Do tego sama gałąź ma specyficzny kształt, złamanie prawie pod kątem 90 stopni. Pozdrawiam

    1. Długo myślałem o tej gałęzi, ale nie mogłem się zdecydować na jej usunięcie. Być moze ostatecznie ją wytnę, ale do tego czasu pociągnie mi jeszcze pień na grubość, tak aby ładniej się zwężał ku wierzchołkowi.

      PS. Te 90 stopni to na zdjęciu złudzenie wynikające ze skrócenia perspektywy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.