Sosna drobnokwiatowa (goyomatsu) var. kokonoe – pierwsze formowanie


Pinus parviflora, czyli sosna drobnokwiatowa, zwana także goyomatsu w odmianie kokonoe zakupiłem od Marcina Gajewskiego w trakcie naszego pierwszego spotkania w Bonsai Warsaw.

Uwaga: ucz się z moich błędów.

Uwaga!

Wbrew uzyskanym informacjom, sosny drobnokwiatowej również nie formuje się wczesną jesienią, a jedynie zimą (w okresie spoczynku). 

Dotyczy to zarówno mocnego cięcia jak i mocniejszego drutowania!

Aktualnie ta sosna walczy o przeżycie i drastycznie schnie.

Materiał

Nieformowany materiał nabyłem u Marcina Gajewskiego z Bonsai Warsaw. Wprawdzie pojechałem do Marcina po inną goyomatsu, ale ostatecznie zdecydowałem się na tę trójpienną piękność:

Goyomatsu – materiał wyjściowy

 

Wybór stylu dla tej goyomatsu

To iż pozostanę przy stylu trójpiennym (kabudachi sankan) właściwie nigdy nie podlegało wątpliwości. Szkoda byłoby utracić którekolwiek z drzewek.

Kora starej sosny drobnokwiatowej var. kokonoe

Wybór frontu i plan

Analizując wymagane cechy stylu zdecydowałem się na umieszczenie najcieńszego pnia z tyłu kompozycji nadając jej głębi.

Wynik

Ostatecznie nie podjąłem decyzji, co do pozostawienia lub nie gałęzi z drzewa głównego, która w pierwszym założeniu miała przykryć nieco drzewo po prawej stronie. W drugim scenariuszu z tej gałęzi miał powstać jin, a drzewko po prawej stronie miało wypełnić tę przestrzeń (wersja ze szkicu).

Co dalej?

2017

Usuniemy jeszcze żółknące igły dwu i trzyletnie, które zaczynają powoli się pojawiać.

Ponieważ ziemia, w której rośnie sosna jest bardzo zbita i zbyt dobrze magazynuje wodę, będę musiał nawiercić dodatkowe otwory w doniczce i/lub nieco zluzować glebę, nakłuwając ją lub dosłownie przewiercając a otwory zasypując kiryu.

Jest to kluczowy zabieg w tym roku, gdyż sosna drobnokwiatowa nie lubi zbyt długo wilgotnego podłoża i musi wyraźnie przeschnąć przed kolejnym podlaniem.

Jesienią czeka nas jeszcze selekcja pąków.

Na jesień główne pnie dwóch mniejszych drzewek zostaną nieco mocniej wygięte lub też wykonam kilka nacięć. Teraz drzewo niestety zbyt mocno krwawi. Celem będzie schowanie prawego drzewka nieco bardziej pod gałąź wychodzącą w jego kierunku z drzewa głównego. Podobnie będzie z wierzchołkiem, który aktualnie jest zbyt mało kompaktowy.

2018

Analizując drzewko w przyszłym roku zaczniemy kolejne procesy. Póki co zastanawiam się nad tymi:

  • pomniejszanie igieł i poprawa ramifikacji (nawóz drzewko otrzyma dopiero późnym latem), zbalansowanie drzewka poprzez usunięcie igieł ze stref wierzchołkowych, zadrutowanie drobniejszych gałęzi i korekta wierzchołka z wykorzystaniem nowych gałęzi
  • rozbudowa dolnych gałęzi głównego drzewa szczególne po jego lewej stronie
  • druty pozostaną na drzewku przez 2 lata, czyli zdejmę je dopiero na koniec 2019 roku

2019

  • najprawdopodobniej zdecyduję się na przesadzenie – wtedy też będę musiał rozczepić kilka korzeni i bardziej uporządkować nebari
  • wydaje się, że trzeba będzie wymienić podłoże (jeżeli tak, to najprawdopodobniej zmienię także doniczkę na bardziej płaską)
  • dalsza praca nad zmniejszaniem igieł i rozbudową lewej dolnej gałęzi

2020

  • Ponowne formowanie i usunięcie aktualnych niedociągnięć – zbyt prostych gałęzi, nieco słabo zróżnicowanych poziomów chmurek
  • dalsza praca nad zmniejszaniem igieł i rozbudową lewej dolnej gałęzi
  • wyraźniejsze wydzielenie wszystkich trzech drzewek z kompozycji
  • być może warto będzie przemyśleć kwestię martwego drewna, choć póki co jestem zakochany w jej korze, więc najpewniej nieco ją oszczędzę

Dodaj komentarz