Pierwsze formowanie kolejnego jałowca chińskiego


Ostatnio jałowca opanowały mój warsztat. Tym sposobem do kolekcji dołączył kolejny shimpaku.

Materiał wyjściowy miał kilka konkurujących ze sobą grubasów, z których musiałem wybrać coś sensownego.

No i gotowe drzewko:

Nie uniknąłem tutaj paru błędów, ale tak to jest jak człowiek narzuci sobie limit czasowy i czasem zbyt pochopnie wykona jedna, dwa cięcia. Cały czas się uczę i chyba z tego czerpię najwięcej frajdy.

Spodobał się Tobie ten post? Masz pytania lub chcesz uzupełnić wiedzę?

Śledzisz mojego bloga, podoba Ci się sposób przedstawienia wiedzy, ale chciałbyś ją pogłębić na indywidualnych warsztatach? A może masz pytania, na które mógłbym odpowiedzieć na indywidualnych konsultacjach? Zobacz, co dla Ciebie przygotowałem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.