Kolejna sosna zwyczajna jako bunjin – pierwsze formowanie


Materiał na to drzewko zakupiłem wiosną tego roku u Jacka w Sulęcinie. Była to bardzo fajna sosna yamadori pobrania z polnej drogi. Zachwyciła mnie jej stara kora oraz złamany pień z ciekawym wybrzuszeniem.

Sosna dobrze przyrosła podczas ostatniego okresu wegetacyjnego i wykształciła liczne pąki na przyszły rok.

Jej problemem był i jest jednak fakt, że zieleń jest bardzo daleko od pnia. Myślałem o nim kilka tygodni, by wreszcie pod koniec tego relatywnie ciepłego grudnia udać się do Jacka Grzelaka po pomoc.

Cały czas wahałem się, czy wykonać pierwsze formowanie w tym roku, czy zagęszczać jeszcze koronę przez najbliższy i kolejny sezon nie ruszając póki do drzewka.

Zdecydowaliśmy, że sosna będzie formowana w dwóch etapach. W pierwszym odcięte zostały zbyt grube gałęzie i wstępnie ułożone pozostałe.

W przyszłości korna nie będzie układana właściwie z żadnej z widocznych na dzień dzisiejszy gałęzi.  Koronę ułożę dopiero z tych przyrostów, które wyrosną z aktualnych pąków w przyszłym roku i kolejnych.

Taka więc sporo pracy jeszcze przede mną, ale przecież o to chodzi 🙂

Parę zdjęć z formowania

Dodaj komentarz