Czym zakwasić wodę do polewania azalii?


Z problemem tym spotkałem się po zakupieniu azalii na przyszłe mame. Nie przewidziałem, że azali nie można podlewać wodą z kranu ze względu na to, że jest za twarda, powodując utratę kwiatów i marnienie rośliny. Musiałem sobie jakoś poradzić.

Woda deszczowa jest bardzo uboga w minerały oraz ma odczyn kwaśny. Z tego względu nie nadaje się zbytnio do podlewania roślin, choć są takie które jej jałowość i kwasowość lubią.

No dobrze, a co może zrobić właściciel takiej kwasolubnej rośliny, jeżeli mieszka w bloku i nie jest w stanie zbierać kwaskowatej deszczówki?

Oto mój sposób, który zaczynam testować:

Woda przegotowana

Woda przegotowana (podobnie jak deszczówka) nie jest dobrze tolerowana w dłuższej perspektywie czasowej przez większość roślin doniczkowych. Gotowanie wprawdzie nie wytrąca wszystkich osadów mineralnych, ale cóż. Dodatkowo pozwalam jej odstać 48h.

Zakwaszam wodę

Testuję aktualnie dość prosty sposób. Wlewam jedną łyżeczkę octu spirytusowego (4 ml) na 2 litr odstanej wody z kranu i taką mieszanką podlewam azalię raz na miesiąc.

Niektórzy ogrodnicy zakwaszają wodę skórką od chleba razowego (niestety ceną jest niezbyt przyjemny zapach). Przepis jest dość prosty: wrzucasz skórkę chleba razowego do baniaka z wodą, zakręcasz i zostawiasz tak na parę dni. Następnie filtrujesz i podlewasz. Następnie tą cieczą podlewasz azalie co 3 raz (np. 2 dni z rzędu przegotowaną i odstaną wodą, a na trzeci uzyskaną cieczą).

Babcinym i praktykowanym w pracy sposobem zakwaszania ziemi azalii jest podlanie jej co jakiś czas niewypitą kawą lub mieszanie fusów kawy z podłożem. Ale ten sposób jakoś nie pasuje mi stylistycznie do bonsai 🙂

Inną możliwością jest dodanie do wody kwaśnego torfu.

Dodaj komentarz