Azalia po pierwszym cięciu formującym w Poznaniu (lato 2017)


Tę azalię subaru kupiłem w tym roku  i do pierwszych zabiegów na niej przeczytałem całą masę publikacji naukowych i blogów. Oto zapis jej drogi w ostatnich miesiącach, a mimo to myślę, że mogłem zrobić coś lepiej 🙂 Zachęcam do lektury i porównania z własnymi doświadczeniami.

Analiza formy drzewka

Już pobieżna analiza drzewka wykazuje istotne braki w formie.

W mojej ocenie:

  • wierzchołek jest zbyt rozbudowany
  • układ pierwszych dwóch konarów od dołu jest zbyt przekręcony w prawo (nie widać tego na zdjęciu, ale trzeba nieco skorygować nasadzenie)
  • grubość konarów nie maleje w kierunku od nebari do wierzchołka
  • widok od boku (katastrofa 🙂
  • brzydko wyglądające nebari
  • doniczka również nie pasuje, ale póki co nie mam innej, więc nieco zostanie
  • mieszanka podłoża jest bardzo zbita
Front drzewka
Widok z boku

Forma drzewka po przycięciu

Ponieważ azalia (w przeciwieństwie do wielu innych popularnych gatunków drzew) nie ma dominacji wierzchołkowej, dość mocno przyciąłem dolne gałęzie, oszczędzając  bardziej wierzchołek.

Dopiero w przyszłym usunę z niego jedną lub dwie grubsze gałęzie, aby wierzchołek zrobić bardziej delikatnym. W każdym razie prace nad wierzchołkiem planuję rozłożyć na kilka sezonów.

Front azalii po korekcie nasadzenia i przycięciu
Widok z boku po przycięciu i korekcie nasadzenia

Cele rozwojowe na kolejne lata

Główne cele na kolejny czas:

  • rozbudowa dolnych konarów i poprawa budowa gałęzie 2-go i 3-go poziomu (ramifikacja)
  • wystopniowanie grubości konarów wyżej położonych, tak aby grubość konarów malała w kierunku do wierzchołka oraz poprawa ramifikacji
  • budowa nebari poprzez przeszczepienie gałęzi
  • zasłonięcie ran po drutach

Wykonanie zabiegi i reakcja drzewa na szynie czasowej

  • połowa maja – rozpoczęcie kwitnienia i usunięcie co trzeciego pąka kwiatowego
  • pierwszy tydzień czerwca – usunięcie kwiatów
  • drugi tydzień czerwca przycięcie drzewka „do zera”
  • pierwszy tydzień lipca – pierwszy pąk liściowy
  • drugi tydzień lipca (początek) – przesadzenie drzewka (bez istotnej ingerencji w bryłę korzeniową), uzupełnienie podłoża nową kwaśną mieszanką (torf kwaśny, kompost kwaśny, kanuma w stosunku 1:1:1) + mikoryza do rododendronów
  • drugi tydzień lipca (koniec) – liczne pąki na wielu gałęziach, pierwsze pąki otwierają się
Azalia wyraźnie zaczyna rosnąć i odbudowywać zieleń

Wnioski i tezy do dalszej obserwacji

Początek kwitnienia

Azalia subaru jest rośliną długiego dnia, tzn. kwitnie przy fotoperiodzie dłuższym niż 10-16 godzin w naszej strefie klimatycznej. U mnie pierwsze kwiaty rozwinęły się w połowie maja. Długość dnia wynosiła wtedy w Poznaniu niecałe 16 godzin (15h46’38”).

Wg badaczy azalii, na moment początku kwitnienia temperatura w dzień i w nocy nie ma znacznego wpływu. Ma natomiast wpływ na długość kwitnienia i późniejsze zawiązywanie pąków kwiatowych.

Nowe przyrosty

Wygląda na to, że moja azalia zaczyna puszczać nowe przyrosty około tygodnia, dwóch po najdłuższym dniu w roku, czyli przełom czerwca i lipca.

Po 3 tygodniach od zakwitnienia, gdy pierwsze kwiaty zaczęły więdnąć, usunąłem pozostałe planując mocno przyciąć azalię i ją przesadzić  – nie chciałem, aby drzewo zbyt długo nosiło zbyt liczne kwiaty. Pierwsze nowe pąki liściowe pojawiły się dopiero po miesiącu (początek drugiego tygodnia lipca).

Stąd też wniosek, że gdybym nie usunął kwiatów tak szybko, azalia zakończyłaby mniej więcej w tym okresie kwitnienie. Być może płynie z tego dalszy wniosek, że nawet usuwając kwiaty z drzewka wcześniej, samo drzewko przyciąć bardziej na koniec czerwca. Być może jest to związane z tym, że pod koniec czerwca dzień zaczyna się skracać i dla tego gatunku azalii jest to sygnał do budowy pąków i w kolejnym kroku rozwoju korzeni.

Temat do dalszej obserwacji.

O pielęgnacji azalii japońskiej (satsuki) przeczytasz tutaj.

 

Dodaj komentarz